Mleko owsiane i inne roślinne zamienniki tradycyjnego mleka

Rynek gastronomiczny zasadniczo zmienił się, jeśli chodzi o zakup mleka. Co prawda popyt na wersję krowią nie różni się zasadniczo od dawnych czasów, ale nastąpił gwałtowny przewrót jeśli chodzi o mleka roślinne. Powodów tego jest cała mnóstwo, ale faktem jest, że mleko owsiane dostępne online zyskało znaczne grono zwolenników. Jakie są inne rodzaje napojów roślinnych i skąd wynikają zmiany w podejściu klientów?

Zalety mleka owsianego

Mleko owsiane uważane jest przez wielu za najsmaczniejszą wersję napojów roślinnych. Przede wszystkim nie jest tak gorzkie jak wersja sojowa lub słodka jak mleko kokosowe. Świetnie nadaje się do płatków lub innych deserów. Dla wielu ludzi dużą zaletą jest to, że podobnie jak mleko roślinne nie zmienia całkowicie smaku potrawy, a zdarza się tak w przypadku np. napoju migdałowego.

Trzeba też docenić niski wpływ owsa na wydzielanie się do atmosfery dwutlenku węgla. Bardzo często z usług mlek roślinnych korzystają osoby, które dbają o ekologię i środowisko. Ekolodzy uważają, że mleko owsiane jest jednym z najmniej inwazyjnych produktów z punktu widzenia wydzielania gazów cieplarnianych. Jest to nieporównywalne z produkcją innych mlek roślinnych, a już szczególnie tych pochodzenia krowiego.

Inne rodzaje mleka roślinnego

W sklepach i supermarketach można spotkać też wiele innych rodzajów mlek roślinnych. Wystarczy tu wspomnieć o wersji migdałowej, która jest dość podobna w smaku, ale ma bardziej orzechowy posmak. Alternatywą jest również mleko kokosowe, które bardziej nadaje się do potraw robionych na słodko, choć wiele osób stosuje je również do kuchni dalekowschodniej.

Mleka roślinne często są dużo droższe niż mleko krowie. Jeśli komuś zależy na finansach powinien zainwestować w napoje sojowe. Często występują one w różnych smakach i są wzmacniane wanilią czy kakao. W ten sposób są znacznie bardziej słodkie, bo wiele osób narzeka na ich gorzkość. Obstawia się, że za kilka lat mleko roślinne będzie równie tanie jak mleko krowie, co może wynikać między innymi z popytu w trakcie kryzysu klimatycznego.